środa, 31 maja 2017

My paradise!



Każdy z nas potrzebuje trochę prywatności, czasu na pobycie samemu ze sobą, miejsca gdzie można się zrelaksować, wyciszyć, dać popracować wodzy wyobraźni i pomyśleć. Dla mnie takim miejscem jest mój pokój, czyli jak to mam w nawyku mówić moje "miejsce kultu". 
Myślę, że większość osób, a bynajmniej te dla których aspekt wizualny jest dosyć ważną częścią życia, dążą do tego, aby otaczać się rzeczami ładnymi i aby miejsce w którym spędzają większość życia było zgodne z ich upodobaniami i gustem. Nie wiem czy to dobrze, czy źle ale jestem jedną z takich osób.
Od dawna dążyłam do tego aby mój pokój spełniał moje oczekiwania, w momencie kiedy jakiś rok temu przeprowadziłam się, mogłam nareszcie spełnić swoje marzenia i sprawić aby moja sypialnia stała się dla mnie rajem z którego nie będę chciała wychodzić. Aktualnie nie narzekam na to co udało mi się stworzyć, mogę szczerze powiedzieć, że podoba mi się jak teraz wygląda mój kącik, chociaż przyznaje, że jest jeszcze parę rzeczy które bym zmieniła. Jak możecie zobaczyć na zdjęciach nie mogę pochwalić się wielkością mojego pokoju, pomimo tego mam w nim wszystko czego mi trzeba i czuję się w nim na prawdę dobrze, co wydaje mi się, że jest najważniejsze. 










Mam nadzieję, że mój post się wam spodobał. Zapraszam do komentowania i obserwowania mojego bloga.

Do następnego
xoxo